W dzisiejszym świecie bylejakości nie tak łatwo skusić dziecko tym, co wartościowe. Razem z moim synem podjęliśmy to wyzwanie i wśród byle jakich książek wyławiamy te, które są mądre i piękne. A jest ich sporo, wystarczy poszukać. Świat ilustracji zaczarował nas w szczególności...

poniedziałek, 24 września 2012

Mirosław Stecewicz, Leon Korn, Latająca Ośmiornica

Wydawnictwo "Śląsk", 1988
Oprawa: twarda
str. 63
Wiek: 6+

Ilustracje: Sławomir Jezierski

To książka, którą wyłowiłam dla Franka prosto ze swojego dzieciństwa. Dostałam ją, gdy miałam 6 lat i od razu zakochałam się w zwariowanych i odrobinę psychodelicznych ilustracjach. Książka jest hołdem złożonym nieokiełznanej, dziecięcej wyobraźni. Wiadomo, że dzieci, nieskażone sceptycyzmem, widzą świat niedostępny dla dorosłych. Bardzo żałuję, że jestem już po drugiej stronie barykady... A na cześć wyspy Umpli-Tumpli, na której mieszkała Latająca Ośmiornica, nazwałam nawet kiedyś swojego królika:) Uwielbiam.





























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz