W dzisiejszym świecie bylejakości nie tak łatwo skusić dziecko tym, co wartościowe. Razem z moim synem podjęliśmy to wyzwanie i wśród byle jakich książek wyławiamy te, które są mądre i piękne. A jest ich sporo, wystarczy poszukać. Świat ilustracji zaczarował nas w szczególności...

sobota, 8 grudnia 2012

Maria Kownacka, Plastusiowy pamiętnik; Przygody Plastusia

Wydawnictwo Siedmioróg, 2011
Oprawa: twarda
str. 180
Wiek: 6+

Ilustracje: Zbigniew Rychlicki

Możecie wierzyć lub nie, ale to była moja pierwsza "poważna" książka, którą przeczytałam sama. Przygody plastelinowego ludka, który mieszkał w piórniku Tosi wraz ze stalówkami, gumką myszką, piórem, ołówkiem i scyzorykiem tak bardzo wciągnęły mnie w świat książek, że do dziś nie mogę się z nim rozstać... Miałam również swojego Plastusia, który mieszkał w moim piórniku. Zastanawiam się tylko czy dzisiejsze dzieci będę wiedziały, jak wygląda stalówka, kałamarz i bibuła do atramentu. Piękne wydanie z limitowanej kolekcji (7 tys. egz.).




















3 komentarze:

  1. Oczywiście, że wierzę, iż "Plastusiowy pamiętnik" był pierwszą książką, którą przeczytałaś, bo wydaje mi się, że u mnie też właśnie tak było... :) Zostały mi po niej bardzo miłe wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To idealna książka, by zakochać się w czytaniu :)

      Usuń
  2. Serce rosnie,widzac ,iz sa madre mamy,ktore karmia dzieci pieknymi ksiazkami,w tym klasyką i obrazami,a nie dzisiejszym kiczem(z wyjatkami).Piekny blog ,bede tu stalym gosciem i odgapiaczem i bede kupowac ksiazeczki dla wnuka wg Pani listy i finansowych mozliwosci.Pozdrawiam Pania i slicznego Synka serdecznie.

    OdpowiedzUsuń