W dzisiejszym świecie bylejakości nie tak łatwo skusić dziecko tym, co wartościowe. Razem z moim synem podjęliśmy to wyzwanie i wśród byle jakich książek wyławiamy te, które są mądre i piękne. A jest ich sporo, wystarczy poszukać. Świat ilustracji zaczarował nas w szczególności...

środa, 30 października 2013

Marcin Brykczyński, 12 kolorów

Wydawnictwo Literatura, 2009
Oprawa: twarda
str. 27
Wiek: 3+

Ilustracje:  Ewa Poklewska-Koziełło

Obecnie świat Franka zbudowany jest z cyfr i kolorów. Nazywanie zarówno jednych, jak i drugich wciąż stanowi wielkie wyzwanie, ale nie poddajemy się łatwo. Książka, na której szlifujemy swoją wiedzę na temat kolorów jest... piękna. Nie sposób oderwać od niej oczu. Jej bohaterami jest dwanaście kolorów i każdemu z nich poświęcona została odrębna historia. Wierszyki są śmieszne i zabawne, ale dla nieco starszych dzieci. Zdecydowanie największym atutem książki są ilustracje. 












piątek, 25 października 2013

Tomi Ungerer, Przygody rodziny Mellopsów

Wydawnictwo Format, 2010
Oprawa: twarda
str. 170
Wiek: 3+

Ilustracje:  Tomi Ungerer

To książka dla prawdziwych poszukiwaczy przygód, wynalazców i majsterkowiczów. Niezrównany talent rodziny Mellopsów do wpadania w tarapaty i wychodzenia z nich obronną ręką budzi podziw. Ubolewam trochę nad tym, że mama tak rzadko bierze udział w przygodach i jej główną misją jest nakarmienie wygłodniałej rodziny, ale trudno się dziwić: początki rodziny żywotnych świnek sięgają lat 50-ych ubiegłego wieku. Książka, mimo że opasła, świetnie nadaje się do czytania maluchom: zrozumiały przekaz, mała ilość tekstu na stronie, czytelne ilustracje. Myślę, że spodoba się również małym miłośnikom komiksów. Dziękujemy Wujkowi za wspaniały prezent :)

środa, 16 października 2013

Stary niedźwiedź, Jedzie pociąg z daleka, Co Janek zrobił?, Piłka

Wydawnictwo Muchomor, Book House, Bajka
Oprawa: twarda
str. 6-8
Wiek: 0+

Ilustracje:  Agnieszka Żelewska, Ewa, Kozyra-Pawlak, Marcin Piwowarski, Beata Zdęba

Oto książki w idealnym formacie dla małych rączek ukochane przez Franka póki co najmocniej. Takie książki można zabrać wszędzie: na spacer, do łóżka i do samochodu (no może z wyjątkiem wanny). Poza tym są bardzo cierpliwe, bo ich kartki nie rwą się złośliwie podczas przeglądania. Ale chyba ich największą zaletą są rymowane teksty, które tak jak w przypadku Starego niedźwiedzia i Jedzie pociąg z daleka można również zaśpiewać. Idealnie nadają się do ćwiczenia pamięci dwulatka: maluch z radością dokończy rozpoczęte przez mamę zdanie, a rym ułatwia zapamiętanie danego słowa. Każda książeczka zilustrowana została w całkowicie innym stylu. Nie ma nudy. To nauka i zabawa naprawdę niskim kosztem.














sobota, 12 października 2013

Agata Królak, Różnimisie

Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012
Oprawa: twarda
str. 11 str.
Wiek: 0+

Ilustracje:  Agata Królak

Z wycieczki do Krakowa zamiast smoka przywieźliśmy misie - Różnimisie. Przyznaję, na początku nie wzbudziły entuzjazmu (we Franku, bo ja uwielbiam je od dawna). Kreskowo-kropkowa grafika sprawiała, że na każdej stronie widział tylko padający deszcz... Wpadłam na pomysł, by pokazać Frankowi "misiowe stany" na jego własnym przykładzie. Szybko poszło. Dziś książka jest targana do czytania przynajmniej raz dziennie. A mama też się czegoś nauczyła: nie wolno za szybko się zrażać!