W dzisiejszym świecie bylejakości nie tak łatwo skusić dziecko tym, co wartościowe. Razem z moim synem podjęliśmy to wyzwanie i wśród byle jakich książek wyławiamy te, które są mądre i piękne. A jest ich sporo, wystarczy poszukać. Świat ilustracji zaczarował nas w szczególności...

środa, 19 lutego 2014

M.P. Krzemień, J.M. Czarnecki Bór i Gaik w wiosennym lesie

Krajowa Agencja Wydawnicza, 1983
Oprawa: miękka
str.51
Wiek: 6+

Ilustracje:  Marek Pietrzak

Książki z tej serii należą do ulubionych wspomnień mojego dzieciństwa. Uwielbiałam towarzyszyć dwóm małym ludzikom, dziadkowi i jego wnukowi, w wędrówce po Tatrach o różnych porach roku. Franek poznał Bora i Gaika, a jakżeby inaczej, wiosną, na którą czekamy już z niecierpliwością. Przygody leśnych skrzatów może i trącą myszką, ale mogą okazać się bardzo wartościowe szczególnie dla miejskiego dziecka, bo uczą je miłości i szacunku do przyrody, której w takim wydaniu trudno uświadczyć w mieście. Książka przyczyniła się również do jeszcze większego zacieśnienia relacji Franka z dziadkiem :) Cała ta podróż sentymentalna kosztowała mnie złotówkę! 
A Wy pamiętacie tę serię?














3 komentarze:

  1. O! Otworzyłaś mi klapkę w mózgu! Zatęskniłam! Pamiętam, pamiętam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się najbardziej cieszę, że dla Franka wspomnienia mamy są wciąż ciekawe. Póki co ;)

      Usuń
  2. O matko, ja też już na śmierć zapomniałam!! Moja klapka też otwarta :D

    OdpowiedzUsuń