W dzisiejszym świecie bylejakości nie tak łatwo skusić dziecko tym, co wartościowe. Razem z moim synem podjęliśmy to wyzwanie i wśród byle jakich książek wyławiamy te, które są mądre i piękne. A jest ich sporo, wystarczy poszukać. Świat ilustracji zaczarował nas w szczególności...

niedziela, 18 maja 2014

Wojciech Widłak, Pan Kuleczka

Wydawnictwo Media Rodzina, 2002
Oprawa: twarda
str. 47
Wiek: 3+

Ilustracje: Elżbieta Wasiuczyńska

Pan Kuleczka, pies Pypeć, kaczka Katastrofa i mucha Bzyk-Bzyk zawojowali nasze serca. To pełna humoru, mądrości i ciepła książeczka, którą równocześnie przyjemnie się ogląda. Składa się z kilkunastu opowiadań, w których mieszkający razem bohaterowie stawiają czoła przeróżnym codziennym problemom. Franek tak zaprzyjaźnił się ze zwierzakami, że postanowił je nawet uwiecznić w plastelinie (mama troszkę pomogła:). U nas to obecnie bezkonkurencyjny Numer 1, a w planach - zakup całej serii.














4 komentarze:

  1. U Nas "Pan Kuleczka" na okrągło, codziennie przynajmniej jedno opowiadanko. A gdy czytamy coś innego i tak na końcu Majka woła "Kulkę", bo u Nas mówi się Kulka, Strofa, Bzyk (pojedynczo), a na Pypcia pies po prostu, bo Pypeć to za ciężkie do wymówienia. Cała seria jest, ale jeszcze nie w Majczynych łapkach - na Dzień Dziecka czeka i na urodziny - przyjemności trzeba dawkować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas dwie części, póki co czytamy coś innego, by niedługo sięgnąć z tym większą radością po trzecią część :)

      Usuń
  2. :))) my też lubimy Kuleczkę i jego ferajnę! A w ogóle to w pierwszej chwili się uśmiechnęłam bardzo, bo mamy taki sam dywanik i odcień podłogi :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie! Musicie zatem mieszkać w naszym pokoju, ewentualnie po drugiej stronie lustra ;)

      Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny!

      Usuń